zapaliło się

1

Autor: Królowa Nocy | Opublikowano dnia 10-01-2009
Tagi: , , ,

Chorujemy. Na zapalenia różne. Każdy inne, żeby było różnorodnie :)
I tak, ja: zatoki, Młody ucho, Młoda oskrzela (again)
Pan doktor przyszedł, pokiwał głową po wysłuchaniu mojej żałosno-informacyjnej litani (bo ja go wtedy zatrzymałam w domu do świąt jak pan mówił i przez święta już bylo dobrze i po świętach parę dni też a po nowym roku poszedl do przedszkola i dwa dni tylko chodzil a potem dostał gorączki i kaszleć zaczął i katar też ma i przecież już był całkiem zdrowy i czemu on znowu tak choruje i nawet mało kaszle w dzień ale w nocy go du…)
po czym wcale niezaskoczony zaczął badać towarzystwo. najpierw nieletnie, potem mnie, co nieletnich bardzo radowało – to tak, matka wystawiająca język i mówiąca: „eeeee” rzadko się zdarza.
Jako że mądrego tego Pana Doktora mamy, to nie zapisywał antybiotyków nowych, tylko leki „wziewne”. Co oznacza w praktyce, że musiałam zakupić „komorę inhalacyjną dla dzieci” – przyrząd, będący długą, przezroczystą rurą z różnymi drobnymi elementami dodatkowymi. Dodatkowo jedno z lekarstw ma w składzie kwas solny <wielkie oczy>
No ale. Na razie wydaje się działać. W każdym razie nie pogarsza się, choć Młoda jest bardzo zdegustowana tym, że każe jej się kilka razy dziennie oddychać do jakiejś rury.
Młody zaś bezbłędnie wykorzystał wczoraj sytuację i gdy głośno wyraziłam swoją myśl: „co na obiad?” szybko podpowiedział: pizzę!
No i chociaż baaardzo rzadko zamawiamy pizzę na telefon (primo: relatywnie drogo, secundo: wolę zrobić sama, lepsza jest), tym razem dałam się przekonać.
Rozmowa z panią przyjmującą zamówienie mnie rozbawiła, bo jako że dysponowałam jakąś starą ulotką, zadawałam jej różne pytania – w pewnym momencie dziewczę wyraźnie już spłoszone powiedziało do mnie: „przepraszam na chwilę”, po czym usłyszałam przytłumioną wypowiedź: „zawołaj Monikę, szyyyybko!”
;)
Za to dzisiaj nie pizza. Dzisiaj rybka.


Napisz swoją opinię