zamiany

1

Autor: Królowa Nocy | Opublikowano dnia 19-11-2008
Tagi: , , , ,

To było tak.
Bociana dziobał szpak.
A później była zmiana
i szpak dziobał bociana.
A później były dwie takie zmiany.
Ile razy szpak był dziobany?

Taki wierszyk – pułapka. Bo na pozór jest zmiana, a w rzeczywistości jej nie ma.
Nieświadomie zastosowałam podobną sztuczkę na własnym dziecku. Kupiliśmy wczoraj kurczaka z rożna. Kurczaka Tomek lubi, ale skóry z wierzchu już nie, odmawia w ogóle zjedzenia tego. Mi to bardzo odpowiada, bo ja uwielbiam. Oddał mi więc skórę, jemy, ja taka zamyślona… W pewnym momencie zachciało mi się kawałek białego mięsa, a że sama wzięłam sobie nogę, to uderzyłam do Tomka z prośbą.
Powiedziałam: „daj mi kawałek mięska, skoro ty mi dałeś skórę, dobrze?”
I uwierzcie, byłam święcie przekonana że to, co proponuję, to jest wymiana – stąd też ton mojego głosu był tak przekonujący, że Tomek się zgodził, choć coś w jego głosie sugerowało zdziwienie. To mi dało do myślenia i po przeanalizowaniu swojej wypowiedzi uświadomiłam sobie, że za każdym razem to ja go dziobałam ;)

Ale popatrzcie: jak ważne jest nastawienie i odpowiedni ton głosu. Prosta psychologiczna sztuczka, tak samo jak z tym uzasadnieniem: jeśli jest długa kolejka i ktoś poprosi, żeby go przepuścić, bo się bardzo spieszy, to większość ludzi go w tym momencie przepuści – nieważne, że uzasadnienie, za przeproszeniem, z dupy – liczy się że jest. 

Szkoda tylko, że do niemowląt takie mechanizmy nie przemawiają. Prośba: „córko, nie wyj, bo mama chce przez chwilę pomyśleć” jest przez Maję totalnie olewana.
Natomiast ma już pierwszy utwór muzyczny, który ją zainteresował – jestem z niej dumna, wreszcie i ona zaczyna być melomanką – i to całkiem niezły wybór na początek.

O, przy tej właśnie piosence zaczęła machać rękami do taktu, a potem podpełzła i zafascynowana zapatrzyła się na teledysk :)

w dodatku przestaje płakać gdy ją włączam! eureka! :D


Napisz swoją opinię