Mikołaj nie żyje!

0

Autor: Królowa Nocy | Opublikowano dnia 09-12-2010
Tagi: , , , , , ,

Miejsce wydarzeń:
osiedlowy sklep spożywczy

Osoby dramatu:
Tomek (6,5),
Maja (3),
Matka
Personel sklepu,
Inni klienci

Matka z dziećmi robi zakupy, wchodzą do części, gdzie jest mięso i mrożonki. Stoi tam wielki sztuczny Święty Mikołaj. Na widok dzieci pani zza lady włącza Mikołaja, który zaczyna „śpiewać” i ruszać się. Maja staje z oczami jak pięciozłotówki, otwiera buzię i wpatruje się urzeczona. Potem woła: cieść, Mikołaj! Na to Tomek reaguje żywiołowo – tłumaczy siostrze, że to nie jest prawdziwy Mikołaj, nie jest żywy i w ogóle nie ma Mikołaja.
– Jest Mikołaj! Cieść Mikołaj! – woła Maja, nie zwracając uwagi na Tomka i machając łapką do owego potwora, który dla odmiany nie śpiewa już „Jingle Bells”, ale woła: „HOHOHOHOHO, Merry Christmas!”
– NIE MA Mikołaja – krzyczy Tomek.
– Jest!
– Nie ma! To tylko ludzie się tak przebierają!
– Jest Mikołaj!
– Mikołaj nie żyje! – krzyczy już na cały głos zdesperowany młodzieniec.
Personel sklepu oraz Inni klienci pokładają się ze śmiechu.  Matka, która w międzyczasie nabyła słoninę i mięso mielone, rzuca odruchowo: „nie kłóćcie się” i prowadzi dzieci do kasy. Tam pewna starsza pani mówi Tomkowi, że Mikołaj istnieje, a Tomek jej tłumaczy że nie, że to tylko ludzie się przebierają, a prezenty kupują i podrzucają pod choinkę rodzice. Pani nieustępliwie twierdzi, że to nieprawda, że Mikołaj jest naprawdę. Matka płaci, zgarnia dzieci, wychodzą.

Kurtyna.

Następnego dnia Mikołaj zostaje uwieczniony: