Edukacja przy obiedzie

1

Autor: Królowa Nocy | Opublikowano dnia 16-03-2013
Tagi: , ,

- Ja lubię oliwki, ale takie ze słoiczka
– A wiecie, że one są ze słoiczka, bo w Polsce nie rosną oliwki, ale są kraje, gdzie oliwki rosną na drzewach?
– Naprawdę?
– Tak, oliwki rosną na drzewach, a te drzewa nazywają się…
– [Tomek] Oliwkowe!
– [Maja] Oliwkowskie!


„Disco robaczki” czyli pełzająca nuda

0

Autor: Królowa Nocy | Opublikowano dnia 25-05-2010
Tagi: , , ,

Poszłam na ten film z Tomkiem, z Lilarouge, Gutkiem, Karincomą i Jaxem i tylko dzięki temu, że byłyśmy tam razem nie było to nieudane wyjście. No i niby dzieciom się podobało, Tomek stwierdził, że bardzo fajny film, ale jakoś nie mówił o nim więcej po wyjściu z kina (a o takim dziele jak „Godzilla kontra Mechagodzilla” mówił dwa dni po obejrzeniu).
Robaczki są nudne, ciężkie, główny bohater zachowuje się jakby miał chorobę afektywną dwubiegunową, z dominacją fazy depresji, więc przez większość filmu zachowuje się jak emo – chodzi i płacze, że się do niczego nie nadaje, jaki to ciężki jego los, itd. Irrrrytujące jak cholera. Pomysł generalnie dobry – motyw jak z „Billy’ego Elliota” – każdy może spełniać swoje marzenia, nawet jeśli jest z grupy społecznej, w której to, co chce robić, jest nietypowe, ale realizacja fatalna. Miałam nadzieję przynajmniej na dobrą muzykę, ale niestety i to zawiodło, przeboje disco przerobione na potrzeby filmu mają tak mało wspólnego z oryginałem, że powodują bardziej niesmak niż nostalgię. Jedyny plus to praca tłumacza, postarał się wycisnąć z tego słabego filmu co się da, dzięki czemu jest kilka mrugnięć okiem do dorosłego widza, szczególnie raduje robaczek-metalowiec o ksywce Nerwal. Niemniej nie da się porównywać tego filmu do Shreka ani do żadnej innej klasyki.
Tempo akcji jest przez większość czasu dość rozwlekłe, a fabuła prosta… do czasu. Nagle mamy zwrot akcji i bardzo szybką scenę przekazywania łapówki, co wiele zmienia. Nie wiem, jak według autorów, rodzic ma wytłumaczyć 5,6-latkowi (bo ogólnie film jest na poziomie takiego dziecka) co to jest łapówka i jak działa. Mój syna na szczęście nie pytał, nie zauważył.
Podsumowując – jeśli absolutnie nie macie żadnej alternatywy, a dziecko bardzo chce do kina – można iść. Ale trzeba się nastawić na ciężkie 75 minut. Lepiej iść na coś innego albo na spacer.