Smoki i inne potwory

0

Autor: Królowa Nocy | Opublikowano dnia 22-03-2010
Tagi: , ,

Maja od urodzenia była dzieckiem bezsmoczkowym. Na pierwsze próby uspokajania kawałkiem plastiku reagowałą oburzonym pluciem, szybko więc zrezygnowałam z pomysłu. A niedawno, w wieku, prawda, dwóch lat i 4 miesięcy, wygrzebała skądś smoczek, który kiedyś dodali mi jako gratis do mleka modyfikowanego, odpakowała i zachwycona zaczęła go ssać. Najpierw chodziła pół dnia trzymając smoczek w buzi, potem zaczęła go co jakiś czas porzucać w przypadkowych miejscach, przypominając sobie po paru minutach i lecąc po niego z kwikiem „smok, smok!”, pod wieczór zupełnie zapomniała. Ot, chwilowa zabawka, choć było to dość miłe, że nieco ograniczyła emitowanie przez nią dźwięków ;)

Zaś a propos dużych smoków, to dzisiaj wieczorem postanowiłam poszerzyć horyzonty filmowe syna i zaordynowałam rodzinne oglądanie filmu „Godzilla, Mothra i król Ghidorah atakują”. Tomek na początku się wystraszył, krzyknął „Potwór, boję się!” i zacisnął powieki, ale przekonałam go, żeby popatrzył chwilę na potwora i rzeczywiście, Młody szybko zobaczył, że ten „straszny potwór” wygląda jak jego zabawkowy smok i wcale nie jest taki przerażający. I zaczęło mu się bardzo podobać, z zaangażowaniem komentował cały film i wydawał okrzyki w rodzaju: „Ludzie, uciekajcie, Godzilla idzie!”. Baragona podsumował słowami: „Ten z rogiem to słaby jest”, za każdym upadkiem któregoś z potworów pytał: „Czy on już umarł?” oraz domagał się określenia czy Mothra jest dobra czy zła (Godzillę sam od razu zaklasyfikował jako złą). Ghidorah mu się tak spodobał, że nawet nie pytał o to, czy on jest dobry czy zły, po prostu z fascynacją obserwował. Ogólnie to wyraził się o filmie: „Ale fajny ten potwór! I do tego śmieszny”.

Może będzie chciał też czasem obejrzeć film o tych śmiesznych potworach, byłaby to miła odmiana od ciągłych seansów „Zyzaka Makłina”, „Wallego” i Gwiezdnych wojen.


Napisz swoją opinię