Mój duży syn

0

Autor: Królowa Nocy | Opublikowano dnia 05-11-2010
Tagi: ,

Tomek jęczy wieczorem że chce kakao. Odpowiadam z kanapy, wpatrzona w transmisję otwarcia Centrum Nauki Kopernik: zrób sobie. Idzie. Spędza jakiś czasw kuchni, wraca. Buzi na dobranoc, ogląda ze mną dalej, zasypia. Godzinę później wchodzę do kuchni i… gdybym nie wiedziała, że robił sobie kakao, to nie domyśliłabym się tego na pierwszy rzut oka na kuchnię. Bo po jego działalności nie ma śladu. Bliższe przyjrzenie się wykaże brudny kubek w zlewie, ale zarówno puszka z kakao jest na tym samym miejscu, sos sojowy, który akurat na niej stał tak samo, mleko schowane, łyżeczka umyta, blat idealnie czysty – wszystko tak, jak zostawiłam po sprzątaniu.
Takie małe radości matki sześciolatka :)
Bo i ja zuch, że tak go wychowałam i on, że się stosuje.


Napisz swoją opinię