Małe sukcesy wychowawcze

0

Autor: Królowa Nocy | Opublikowano dnia 20-06-2011
Tagi: , ,

Wracamy z urodzin koleżanki Mai. Dzieci puściły się chodnikiem, mogą sobie pobiegać jak pozwolę. I widzę, że Tomek pobiegł dalej, a Maja natknęła się na chłopaka z psem. Jestem jakieś 15 metrów od niej i widzę jak staje… po czym głośno i wyraźnie pyta właściciela psa:
– mogę pogłaskać pieska?
Okazało się, że lepiej nie, co przyjęła ze spokojem i zrozumieniem. I poleciała dalej.

I wiecie, to jest niesamowita radość zobaczyć że to, co się dziecku tłumaczyło i wpajało – DZIAŁA. Że ileś razy się powstrzymywało garnące się do psa dziecko i mówiło, że trzeba zapytać i potem to dziecko samo z siebie pamięta i stosuje. I do tego potrafi bez skrzywienia przyjąć odmowę (przynajmniej w tej kwestii).


Napisz swoją opinię