leniwa niedziela

4

Autor: Królowa Nocy | Opublikowano dnia 20-07-2008
Tagi: , , , , ,

Rano oglądaliśmy film („Przepowiednia żab” – francuski film animowany na TVP 1), potem byliśmy na długim spacerze i na dwóch placach zabaw. Wróciliśmy, stwierdziłam że trzeba tu posprzątać, bo „dziada z babą brak”, na co Tomek z zainteresowaniem: „taaak? przyjadą?”… Pomyślał chłopak że dosłowne mówię o babci i dziadku :D
Powiedziałam, że na razie nie przyjeżdżają, ale możemy do nich zadzwonić. Zadzwoniliśmy. Potem Tomek zasiadł do grania w swoją „grę z płatków” („Encyklopedia historii” dołączana do płatków Chocapic), a ja się wzięłam do sprzątania. Ogarnęłam z grubsza, zrobiłam obiadek, teraz Tomcio kończy jeść, Młoda buszuje w klockach Młodego, ja piszę, Morcheeba nam śpiewa…
Przyjemna, spokojna niedziela

Nie ma to jak poczucie dobrze wypełnionego dnia.
Tylko nurtuje mnie kwestia kadzidełek. Jakiś miesiąc temu kupiłam dwa opakowania kadzidełek i natychmiast po przyniesieniu do domu zaginęły. Pamietam, że przez chwilę lezały w siatce foliowej na stole – a potem w nieznanych okolicznościach stamtąd zniknęły – pewnie w pośpiechu gdzieś je przełożyłam. I ciągle nie moge znaleźć… Oczywiście znajdą się, jak będę szukała zupełnie czegoś innego (a kadzidełka bedą mi potrzebne jak dziura w moście), więc nie uważam ich za stracone, ale…
Hm, tak, w międzyczasie Tomek skończył jeść i teraz bawi się z siostrą – biega po pokoju i woła: „łap mnie, dzidziu!”, a Maja gania za nim na czworakach i próbuje łapać go za nogi :D

Mam cudowne dzieci. Mam dobrą pracę. Mam małe, ale przytulne i wystarczające mieszkanie. Mam mnóstwo planów, siły i wiary. Mam cudowne życie.


Napisz swoją opinię