Dzieci zezwierzęciały, a kot się uczłowiecza

2

Autor: Królowa Nocy | Opublikowano dnia 25-09-2010
Tagi: , , ,

Tak, mamy kota, jest z nami od dwóch tygodni, a już trudno sobie wyobrazić, że mogło by go nie być. Zadomowił się, stał się częścią stada, pokochaliśmy się nawzajem. O kocie i jego perypetiach będziecie mogli czytać na jego własnym blogu, a ja dzisiaj o alternatywnym placu zabaw.

Otóż kiedyś moja opiekunka do dzieci wróciła z nimi ze spaceru i powiedziała, że zamiast na normalny plac zabaw, poszli na psi wybieg, jak to określiła. Taki plac zabaw, ale dla psów. I że dzieci były zachwycone. Od dawna chciałam powtórzyć tą zabawę, ale jakoś ciągle nam się na Polach Mokotowskich skręcało szybko w stronę tego normalnego placyku, dzisiaj się w końcu udało pokierować wycieczkę w bok, na ten psi. I było rzeczywiście super, Tomek zapytał czy możemy zawsze tam chodzić, a Majka po prostu zdobywała wszystko, co było do zdobycia, po każdej pokonanej przeszkodzie rozkładając ręce i mówiąc triumfalnie: Łatwo było, udało się!

A więcej zdjęć z tego psiego placu zabaw jest na Picasie, kto wie, ten wie :)


Napisz swoją opinię