Dwa ślimaki-łobuziaki

0

Autor: Królowa Nocy | Opublikowano dnia 26-08-2010
Tagi: , , ,

I wersja w realu:


Konsekwencja, konsekwencja, konsekwencja

3

Autor: Królowa Nocy | Opublikowano dnia 18-08-2010
Tagi: , , ,

Córka niedawno nabrała denerwującego zwyczaju. Prosi o coś do jedzenia, ba, domaga się głośno i po wielokroć.
– Serek, serek, chce serek!!
Dostaje serek, zanurza w nim łyżkę… miesza sobie serek, wyciąga łyżkę, ogląda, ogląda własną stopę, drapie się w głowę, wstaje, odchodzi… A serek nieruszony, ani łyżeczki nie zjadła.
Powtarzało się to często, z różnymi rzeczami, postanowiłam oduczyć. Pierwszego dnia Maja usłyszała że nie dostanie nic do jedzenia, dopóki nie zje śniadania, czyli miseczki płatków na mleku, których wcześniej się domagała wielkim krzykiem. Wzruszyła ramionami i nie przejęła się. Potem trochę zgłodniała, to żebrała o „napki” (kanapki). Płatków odmówiła. Na obiad zrobiłam pieczone kurze skrzydełka z ziemniaczkami (czyli coś, co oboje dzieci bardzo lubią). Maja siedziała i jęczała że chce kulczaka i mniaki, ale płatków twardo odmawiała. Jak nie patrzyliśmy próbowała ukraść trochę ziemniaków z talerza Tomka, ale udaremniliśmy. Pod wieczór była już bardzo głodna, śpiąca i wyczerpana (chociaż wodę do picia dostawała, owszem, w ilościach w jakich chciała). Ale płatków twardo odmawiała. Wreszcie około 18.00, po całym dniu postu zdecydowała się zjeść te rozciapciane w mleku płatki. Dostała potem odłożone dla niej skrzydełko, ziemniaczki, dostała kakao i poszła spać. A my pogratulowaliśmy sobie zwycięstwa woli.
Parę dni spokoju i sytuacja się powtórzyła, tym razem z serkiem. Identyczne postępowanie… i serek został zjedzony o 14.00.
Dodam, że wszystkie te rzeczy, które Maja chce, a potem nie zjada bez przymusu, to coś, co od dawna je, lubi i nigdy nie miała żadnego problemu, jej odmawianie zjadania to normalne marudzenie/walka o postawienie na swoim/próba sił, itd. Bunt dwulatka w rozkwicie. Ale ja się nie dam, ja tu rządzę :)


Problemik rodzeństwa

1

Autor: Królowa Nocy | Opublikowano dnia 06-08-2010
Tagi: , ,

Oto jedno ma fazę: nie chcę się kąpać w pianie, a drugie bez wody z płynem do kąpieli nie chce wejść do wanny na wieczorną kąpiel. No i co ja mam zrobić? Kąpać jedno po drugim? Bez sensu zupełnie :P