Dzieci dorastają

2

Autor: Królowa Nocy | Opublikowano dnia 30-12-2009
Tagi: , ,

W drugi dzień świąt jak zwykle wstaliśmy późno, po czym ponieważ poprzedniego wieczoru pozwoliłam młodzieży iść spać brudnym, wysłałam ich do wany. Napuściłam wody, wsadziłam zabawki, wsadziłam dzieci i wyszłam, planując przyjść za jakieś 10 minut, jak się odmoczą, umyć głowy, uszy i wyjąć i wytrzeć. Nie słyszałam żadnych wrzasków, toteż istotnie przyszłam po owym czasie i zastałam dzieci:
a) umyte
b) z umytymi i spłukanymi głowami
Nadmienić tu trzeba, że za każdym razem, gdy myję Mai głowę drze się ona wniebogłosy. A tu się okazało że Tomek jej umył i nawet nie pisnęła (a ona zdecydowanie się go nie boi, więc to nie terrorem…)
Wyjęłam z wanny, wytarłam, posłałąm do pokoju, a tam Tomek ubrał siebie, ubrał Maję, łącznie z założeniem jej pieluszki. Ta ostatnia czynność była najbardziej skomplikowana i słyszałam wydawane przejętym głosem komendy:
– wyżej nogi!
– pupa, pupcia w górę!
– trzymaj stopy!
Niemniej wszystko mu się udało i gdy weszłam, zastałam kompletnie ubrane i to w pasujących do siebie kolorystycznie ubraniach dzieci. Byłam pod wrażeniem.